M&W – wesele w Hotelu Mansor

Zauważyliśmy ostatnio, że nasze Wilczkowe życie pełne jest zaskakujących zbiegów okoliczności, które prowadzą nas w ciekawe miejsca, gdzie czekają już na nas super ludzie. Tak było w przypadku Magdy i Wiktora, których wesele odbyło się w Hotelu Mansor w Ząbkach. Zobaczcie, jaki przypadek złączył nasze życiowe ścieżki!

Hotel Mansor Ząbki

Wyobraźcie sobie – jest długi weekend Bożego Ciała minionego sezonu. Wilczy duet zostaje zadysponowany do dwóch wesel. Dwie nieznające się pary, dwa niezwiązane ze sobą wesela i my (związani ze sobą), a wszystko to w Hotelu Mansor w Ząbkach. Nie uważacie to za dosyć niespotykany przypadek, że akurat Hotel Mansor, że akurat Wilczki, dzień po dniu? No dobra nie zdziwiłoby to nas wcale, gdyby rok liczył sobie nie 365 dni, a 10, a w całym województwie mazowieckim były trzy sale weselne na krzyż, ale jest ich… No właśnie, czy ktoś to dotychczas zliczył? Przypadek ten całkowicie przypadł nam do gustu, bo nie dość, że mieliśmy spędzić dzień w towarzystwie fajnych ludzi, to w dodatku Hotel Mansor i Ząbki znajdują się kilka minut od naszej warszawskiej watahy!

Hotel Mansor, Pontiac, Queen i film!

Wesele Magdy i Wiktora dopracowane było do ostatniego zimnego ognia! Zagrało w nim wszystko – przygotowania w wykwintnym Hotelu Mansor, pełen wzruszeń first look, świetni DJ-e Glam Wedding, wystrój w stylu greenery, a szczególnie… Pontiac, Queen i film!

To właśnie zabytkowym, ekskluzywnym Pontiakiem Catalina rocznik 1960 Magda i Wiktor przyjechali pod drzwi świątyni. Musimy przyznać, że wejście, a raczej wjazd, mieli niesamowity. Nie dość, że nie mogliśmy oderwać wzroku od młodych, to jeszcze trzecim okiem zezowaliśmy na Pontiaca, który ponoć jest jednym, jedynym egzemplarzem w Polsce. Wow!

Co jeszcze zrobiło na nas wrażenie podczas wesela w Hotelu Mansor w Ząbkach? Pierwszy taniec nowożeńców do piosenki Don’t Stop me Now zespołu Queen! Spodziewaliśmy się raczej eterycznego układu w ciężkim dymie, a tu nagle… pierwszy taniec zamienił się we wspólną eksplozję radości młodych i gości! Ogień!

To nie koniec listy zdziwień i zaskoczeń – podobał nam się również seans filmowy, który Magda i Wiktor urządzili swoim bliskim. Na filmiku młodzi składali życzenia i podziękowania rodzinie za wsparcie, ich przyjaźń i obecność. Ekstra pamiątka!

A gdyby wszystkich cudowności było mało… Tort zamiast na salę weselną, wjechał na dwór i oświetlany przez sztuczne ognie, umościł się obok fontanny. Taka z pozoru prosta zmiana koncepcji okazała się estetycznym strzałem w dziesiątkę!

Choć zachwyty nad weselem w Hotelu Mansor i nad szczęśliwymi nowożeńcami już kończymy, gdybyśmy mogli, trwałyby jeszcze kilka dni. Jednak wewnętrzny głos podpowiada nam, że czas obejrzeć zdjęcia! Miłego seansu!